niedziela, 17 sierpnia 2014

Otul jesień - Co z tego będzie?

Pierwsza wpadłam w pełni w pułapkę tego projektu... to znaczy pozwoliłam się ponieść szydełkowaniu, nie patrząc na to, co mi wychodzi. Zapłaciłam za to pruciem całej pracy przedstawionej w poprzednim poście. Zanim do tego doszło, postanowiłam dać sobie odpocząć i długo nie brałam się za projekt. W międzyczasie przeprowadziliśmy się w inne miejsce i zrobiłam sobie odpowiednią przerwę, by bez żalu na projekt i sweterek spruć wszystko i zacząć od początku.
30 lipca powstał kłębuszek, 1 sierpnia zaczęłam dziergać. Nie obyło się bez prób. Zrobiłam test włóczki, który potwierdził, iż wyjdzie mi coś większego, dlatego z rozmiaru M przeszłam na S, dodatkowo pozbywając się dwóch pęczków.
Mniejsza ilość oczek sprawiła, że musiałam potem kombinować przy kamizelce i rękawie. Rękaw w zasadzie robiłam już na miarę, tylko pobieżnie kierując się wskazówkami. Gdy powstała przypinana agrafkami kamizelka okazało się, że będę musiała jeszcze wprowadzić korektę do rękawa, ponieważ w kamizelce wyszły mi przez te "hocki-klocki" większe otwory, ale to już będzie pikuś. ;)
2 sierpnia podczas biegu spotkałam alpaki, Lima Dropsa ma 35% wełny alpakowej, stwierdziłam, że to dobry znak i po prostu nie mogę się przejmować, muszę improwizować. Co będzie z mojego sweterka? Skupiając się na jego zwężaniu, nie zwracałam uwagi na długość pracy, więc wyjdzie mi taka tuniko-sukienka. :) Powiem szczerze, że nawet się cieszę. W dupkę będzie grzało, przyda się, bo już idzie jesień.


Jem smaczne listki, na porost włosia! Będzie wełna, będzie zabawa! 


Doświetlony energią słoneczną kłębuszek "otuljesiennej" mocy. ;)


Moja szydełkowa instalacja. ;)

Zaraz zaglądam do Was! Jestem ciekawa, jak Wam idzie. Ostatnio zaniedbałam blogosferę, ale myślę, że na w październiku wrócę do formy. Teraz szykuję się do półmaratonu, na ślub przyjaciółki ze studiów, a jednocześnie w związku ze ślubem na wyjazd do Polski. :)




środa, 2 lipca 2014

Sweter XXL, czyli falstart wspólnego dziergania "Otul jesień"

Kiedy widzę na horyzoncie coś pięknego, wyjątkowego, zapominam o Bożym świecie. Mam klapki na oczach i widzę tylko TO. To co, że nie odpisałam na maile, to co, że sos pomidorowy się przypala, MUSZĘ to robić, czytać, oglądać, etc. Nie było tak strasznie, sos się tym razem nie spalił, ale dość szybko zaczęłam akcję sweterkową wcielać w życie i jak zahipnotyzowana, machałam szydłem. Nie zatrzymała mnie przerażająca długość, bo przecież mam odpowiednią włóczkę (niby alternatywę, ale autoryzowaną, do której nie było specjalnych wskazówek) - musi być dobrze. Nie zreflektowałam się, gdy nie zgadzał mi się wzór - może to był znak od niebios, żebym jednak się zatrzymała i zastanowiła nie nad błędem, a tym wielkim rozmiarem. Niestety, otrzeźwienie nie nastąpiło. Ślepo wierząc, że dalej wszystko się zwęzi odpowiednio, dobrnęłam do ostatniej ozdobnej sekwencji i przekonałam się, że będzie wielkie prucie. No cóż, mówi się trudno, żyje się dalej, już mi przeszła wściekłość na wzór, włóczkę i przede wszystkim samą siebie. Przeprowadzam się właśnie, więc postanowiłam, że na nowym spokojnie zacznę na nowo i już będzie super. :)

Wybrałam rozmiar M, teraz zrobię próbkę i przejdę na S-kę!
Dziewczyny, świetne kolorki. Zaczarował mnie kolor CreaDivy, choć mnie absolutnie by nie pasował do facjaty, ale tak - będzie piękny! Wszystkie będą!
Nadal możecie się zapisać. ;) 




* Poniższy komentarz z InLinkz napisała Izzy, ale ja oczywiście też Was zachęcam, więc zachęcamy razem. ;)



niedziela, 15 czerwca 2014

Otul jesień, czyli wielkie wspólne dzierganie z Izzy i Julią Pernix

Dla każdej z nas dzierganie ma inne znaczenie. Jednak nie pomylę się chyba, jeśli stwierdzę, że przede wszystkim sprawia nam wszystkim przyjemność. Wykorzystujemy umiejętność szydełkowania na przeróżne sposoby, ale niezależnie, czy jest to sposób na biznes czy rekreacja, z której rodzą się prezenty dla bliskich, zawsze kieruje nami pasja. Biorąc niedawno udział we wspólnym dzierganiu zorganizowanym przez karto_flaną, odkryłam, że przyjemność tworzenia może być jeszcze większa, jeśli dzierga się razem :) To była piękna zabawa zwieńczona sukcesem, którym była wspólna galeria szali. Już wcześniej Julia wspominała mi, że miałaby ochotę coś podobnego zorganizować, że mogłybyśmy razem... Wspólny udział w szalowym dzierganiu był impulsem do wcielenia tego planu w życie. I tym sposobem możemy dziś zaprosić Was do udziału we wspólnym dzierganiu pod hasłem "Otul jesień". 
Izzy

 *** 

Mogę podpisać się pod wszystkim. Chciałam koniecznie zrobić coś z Izzy w stylu wspólnego konkursu czy dziergania, jednak była to tylko myśl na nieokreśloną przyszłość. Dopiero dzierganie szali i zaskoczenie, jak różnorodnie można wykonać rzecz według tego samego wzoru oraz radość towarzysząca podglądaniu rezultatów u współuczestniczek, sprawiły, że zaczęłam myśleć intensywniej o naszej akcji. Okazało się, ze obie mamy na to tak samo wielką ochotę, więc decyzja zapadła szybko, a jest wcielona w życie tak, by dać każdemu szansę dołączenia do szydełkowego wyzwania. Najważniejszy okazał się wybór wzoru i rzeczy, którą będziemy wspólnie robić. Po pierwsze liczy się funkcjonalność, po drugie piękno, a po trzecie klasyka. Wiadomo, o gustach się nie dyskutuje, a są one różne, ale, tak sądzę, że udało nam się wybrać coś, co może zainteresować większość miłośniczek szydełka. Idealny ocieplacz, który doda uroku każdej z nas lub naszym mamom, ciociom, córkom czy przyjaciółkom. Mam nadzieję, że będzie nas wiele, a warunki wspólnego dziergania, zwieńczone dodatkowymi przyjemnościami zachęcą Was do uczestnictwa. W tym miejscu dziękuję Izzy za pomysł na wsparcie naszych działań dodatkowym ogniwem w postaci patrona, o którym dowiecie się kilka akapitów dalej. ;) Mobilizujcie swoje blogowe koleżanki i do dzieła! 

Julia

 ***




Zasady zabawy są proste: chwyć szydełko i twórz! :) Nieważne, na jakim poziomie zaawansowania są Twoje umiejętności - na pewno sobie poradzisz, a gdyby pojawiły się jakieś problemy, to wspólnie znajdziemy na nie rozwiązanie :) Wystarczy ochota, aby tegoroczną jesienią otulić się własnoręcznie wydzierganym sweterkiem :) A ma to być sweter nie byle jaki, bo projektu DROPS:

zdj poglądowe ze strony: www.garnstudio.com


Instrukcje jego wykonania oraz spis włóczek nadających się do projektu znajdziecie TUTAJ - KLIK! Choć chcemy, aby naszemu wyzwaniu towarzyszyła wolność i dowolność, warto wypunktować kilka zasad... 
  1. Zapisywać się do wspólnego dziergania można od dziś, tj. 15 czerwca do... kiedy tylko przyjdzie ochota ;) Nie ustalamy daty zamknięcia listy dziergających z nami. Jedynym sztywnym terminem jest 30 września, kiedy to nasza zabawa ma się zakończyć, a światło dzienne ujrzy całe stadko wspólnie wydzierganych sweterków :)
  2. Aby dzierganie odbywało się rzeczywiście jak najbardziej wspólnie, każdego 1-go i 15-go dnia miesiąca (plus minus kilka dni) publikujemy posta z postępami prac. Nie jest to konieczne, ale to świetna sprawa, by móc podglądać, jak na poszczególnych etapach różnią się z założenia takie same robótki :)
  3. Będziemy wdzięczne za zamieszczenie banerka, informującego o wyzwaniu na Waszych blogach, z odnośnikiem do jednego z postów informujących o wyzwaniu. Rozsiewajcie wici wśród znajomych miłośniczek heklowania!
  4. I teraz rzecz najprzyjemniejsza! Nagrodą za udział w naszej zabawie będzie nie tylko posiadanie własnego, pięknego sweterka! Razem z Izzy postanowiłyśmy ufundować włóczkowe upominki dla dwóch losowo wyłonionych uczestniczek! W skład każdej z nich wchodził będzie zestaw 4 motków (200 gram) włóczki widocznych na poniższych zdjęciach. Do przesyłki dołączymy również nagrody niespodzianki! :) 






Ale to jeszcze nie wszystko! 

UWAGA!  
Patronat nad naszą akcją objęła Sylwia prowadząca bloga galeryjka za miastem, która dystrybuuje włóczki marki DROPS na terenie Polski. Sylwia nie dość, że z ochotą zgodziła się ufundować nagrodę dla jednej z Was to jeszcze zwaliła nas z nóg swoją hojnością!

UWAGA!  
Każda z uczestniczek wspólnego dziergania na hasło otul jesień otrzyma 30% rabat na zakup włóczek DROPS potrzebnych do wykonania swetra. Włóczki są już w drodze, uzbrójcie się w cierpliwość, w ciągu tygodnia powinny być dostępne w sklepie galeryjki. Kod rabatowy ważny jest do 15 września! Ale to nie wszystko....

PONADTO  wśród biorących udział w wyzwaniu zostanie wylosowana szczęściara, do której poleci kupon o wartości 50 zł na zakupy w sklepie galeryjki !!! Czy któraś z Was ma jeszcze wątpliwości, czy chce wspólnie z nami otulić się na jesień? ;) Zapisywać możecie się pod tym postem lub/i u Izzy :)


Dla ułatwienia, kodzik do wklejenia:

<a href="http://szydelkowiczowo.blogspot.de/2014/06/otul-jesien-czyli-wielkie-wspolne.html" target="_blank">
<img src="https://lh6.googleusercontent.com/-MQHbZY9AKgw/U5rPXn5qvLI/AAAAAAAAGAM/z4GQ9Kv4oLA/w619-h309-no/baner.jpg" border="0" style="border:none;max-width:100%" />
</a>


W sweterkowej drużynie są już: